W ludzkim organizmie trwa ciągła wymiana płynów. Tlen i substancje odżywcze trafiają drogą płynów tkankowych z krwi do komórek. Produkty przemiany materii odbywają drogę w przeciwną stronę i z krwią dostają się do nerek. Substancje szkodliwe przechodzą do moczu i zostają wydalone. Inne toksyny są wydalane z potem, a także wydychane z powietrzem jako para wodna.
Im młodszy organizm, tym więcej zawiera wody. Nienarodzone dziecko ma jej 94%, niemowlę 70- 75%, a dorosły 60- 65%. Woda krąży w komórkach, tkankach i płynach ustrojowych pozwalając zachować zdrowie i pełnię sił. Jest niezbędna do utrzymania ciepłoty ciała, ciśnienia krwi, napięcia tkanek. O ilości wypijanej wody powinno decydować pragnienie, jednak nie zawsze jest ono silnie odczuwane. Im większy wysiłek fizyczny, im wyższa temperatura otoczenia, tym więcej powinniśmy pić. Także, gdy nęka nas gorączka, wymioty czy biegunka, utrata płynów wzrasta, co powoduje większe na nie zapotrzebowanie.
Lato jest porą roku, w której wzrasta naturalnie zapotrzebowanie na płyny i z reguły wzrasta też pragnienie naszych pociech. Sprzyja temu ciepła pogoda i więcej zabaw na świeżym powietrzu.
Skąd mamy wiedzieć ile płynów potrzebuje dziecko?
Pomocą może być znajomość średniego zapotrzebowania na płyny zależnego od wieku.
I tak, niemowlę ważące do 10 kg potrzebuje ok. 1 litra płynów dziennie. Dziecko ważące między 10 a 20 kg potrzebuje 1 litr plus ok. 50 ml na każdy kilogram powyżej 10 kg. Przy masie ciała powyżej 20 kg dzienne zapotrzebowanie to 1,5 litra plus 20 ml na każdy kilogram powyżej 20 kg.
Skąd pochodzi woda dostarczana organizmowi?
Około 70% zapotrzebowania na nią pokrywają przyjmowane płyny, a więc mleko, woda, soki, herbata oraz kawa. Oczywiście dotyczy to ludzi dorosłych i dzieci nieco starszych niż niemowlęta, które wyłącznie piją mleko. Około 20% objętości wody przyjmowanej w ciągu dnia stanowią owoce i warzywa (np. liście sałaty, podobnie jak ogórki zawierają jej 95%, a arbuz aż 99%). Około 10% wody w diecie zapewniają pokarmy stałe: mięso, pieczywo, produkty zbożowe.
Czym najlepiej gasić pragnienie dziecka?
Zdecydowanie najlepiej pragnienie ugasi woda. Szybciej zrobi to woda o temperaturze pokojowej niż napoje przechowywane w lodówce. Zimne płyny muszą dłużej pobyć w żołądku, żeby się ogrzać i dopiero po tym przechodzą do jelit, gdzie zostają wchłonięte do krwioobiegu.
Niestety w Polsce w większości miejscowości woda z kranu nie nadaje się do picia nawet po przegotowaniu. Szczególnie małym dzieciom nie poleca się jej podawać. Pozostają więc wody ze studni oligoceńskich, wody źródlane i mineralne. Niemowlęta i małe dzieci ze względu na niedojrzałość organizmu powinny pić wodę wysokiej jakości, przebadaną, pochodzącą ze sprawdzonego źródła, no i odpowiednią do swego wieku i potrzeb.
Niemowlętom karmionym sztucznie posiłki warto przyrządzać na przegotowanej, niegazowanej wodzie butelkowej, niskozmineralizowanej i niskosodowej. Taka woda nie obciąża niedojrzałych jeszcze nerek i nie drażni delikatnego żołądka. Dodatkową zaletą wód butelkowanych jest ich stały skład i czystość, bo są częściej badane niż woda z osiedlowej, nawet oligoceńskiej studni. Kupując wodę należy sprawdzić czy ma ona atest Państwowego Zakładu Higieny. Dobrze, gdy ma również certyfikat Instytutu Matki i Dziecka lub Centrum Zdrowia Dziecka potwierdzający jej dopuszczenie do podawania dzieciom.
Maluchom w pierwszym roku życia podajemy wodę tylko po przegotowaniu i przestudzeniu. Powyżej roku można podawać wodę atestowaną prosto z butelki pod warunkiem, że została ona świeżo otwarta lub jest przechowywana w lodówce nie dłużej niż 24 godz. oraz, że nikt inny nie pił z niej bezpośrednio. Obecnie pojawiły się na rynku wody dwóch firm, które posiadają gwarantowaną czystość bakteriologiczną pozwalającą na podawanie ich bez gotowania nawet niemowlętom. Takie wody świetnie sprawdzają się zwłaszcza na dłuższych spacerach. Dzieci powyżej roku mogą pić także wodę średniozmineralizowaną niskosodową, a po drugim roku życia również średniosodową. Ich układy: pokarmowy i moczowy są już dojrzalsze, a także większe jest zapotrzebowanie na makro- i mikroelementy. Dwu- i trzylatkom można już podawać wodę oligoceńską ze studni osiedlowej, pod warunkiem, że jest świeża, nalana do czystego pojemnika bez osadów i przechowywana w chłodzie nie dłużej niż 24 godz.
Wody lecznicze mogą być podawane dzieciom tylko, jeśli zleci je lekarz. Bardzo ważne jest wczesne przyzwyczajenie dziecka (już w niemowlęctwie) do smaku czystej wody. Wyrabia to dobre nawyki na później. Takie dzieci w starszym wieku mniej chętnie piją słodkie, gazowane napoje. A czysta woda najlepiej gasi pragnienie, nie tuczy i nie zmniejsza apetytu. Należy jednak pamiętać pojąc malucha, żeby nie podawać mu napojów na godzinę do półtorej przed planowanym posiłkiem, bo wypełnienie żołądka zmniejszy jego chęć na zjedzenie przewidzianej porcji obiadku.
