MAGICZNA MOC PREZENTÓW
Zapewne każdy z nas wie, co znaczy otrzymać wymarzony prezent. Trafiony prezent ma przecież w sobie moc wzbudzania wielu przyjemnych uczuć: radości, dumy, wdzięczności, miłości, satysfakcji, pewności siebie, podziwu, zachwytu, wzruszenia. Dla dzieci zaś bycie obdarowywanym ma szczególną wartość. Prezenty umacniają więzi między dzieckiem a darczyńcą, pomagają mu dookreślić swoje potrzeby, a tym samym lepiej poznać samego siebie. Budują siłę i tożsamość dziecka. Ile więc dobrego może się zdarzyć przy okazji wręczania prezentu. Ale jak to zrobić, żeby szczęście i radość przeważyło i wypełniło dziecięce serduszka? Bez wątpienia rozpoznanie dziecięcych potrzeb, znalezienie odpowiedniego prezentu i wręczenie go w odpowiedni sposób to sztuka. Sztuką jest również pomaganie dziecku w radzeniu sobie z emocjami narastającymi wokół wymarzonych prezentów i niespełnionych marzeń. Wspólnie zgłębimy jej tajniki.
POZNANIE DZIECIĘCYCH POTRZEB
W dziecięcych serduszkach rodzą się wizje tego, czego potrzebują ich właściciele, co może sprawić im radość. Aby prezent rzeczywiście był zmaterializowaniem tego dziecięcego wyobrażenia, niezbędne jest dotarcie do tego często ukrytego pragnienia. Najlepiej służą temu celowi oczy, uszy i usta. Naszym zadaniem jest więc uważnie obserwować, słuchać i czasami pytać. Potrzebujemy przecież dowiedzieć się, czym zafascynowane jest dziecko, czego potrzebuje, jakie kolory czy smaki lubi, o czym marzy. Przyda się również wiedza o tym, za czym nie przepada i czego nie lubi. Taka zabawa w „detektywa” właściwie powinna trwać nieustannie, bo przecież dzieci (jeszcze bardziej niż dorośli) niestrudzenie zmieniają się w swoich ekscytacjach i pragnieniach.
LIST DO ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA
Pisanie przez dzieci listów do świętego Mikołaja jest według mnie piękną tradycją. To również wspaniała okazja dla rodziców do poznawania potrzeb własnych dzieci. Dla dzieci zaś do uzyskania większej samoświadomości. Sporządzanie listy swoich potrzeb to również bardzo ważna lekcja tego, jak „odraczać gratyfikacje”, czyli tego, jak poczekać na coś miłego, poradzić sobie z tym, że „dostanę coś później”. A to ważna umiejętność. Proszę pamiętać, że list może mieć różne formy. Na przykład może być:
Spisany przez osobę dorosłą
Narysowany przez dziecko
Napisany przez dziecko
Warto zadbać o wspólne wrzucenie takiego listu do skrzynki (podobno na poczcie są setki takich listów zaadresowanych do świątecznego brodacza) lub owiane magią wyłożenie go na parapet.
NA CZYM NAM ZALEŻY?
Dzięki wręczaniu prezentów z pewnością możemy lepiej poznać obdarowywane dziecko, ale również i siebie. Niezbędne jest mianowicie zadanie sobie samemu pytania: „Na czym mi, rodzicowi, zależy? Czy chcę, aby moje dziecko poprzez podarunek uczyło się? Rozwijało? Było radosne ? A może i jedno i drugie? Czy chcę je zaskoczyć? A może spróbować wzbudzić nową fascynację? A może chcę dać dziecku to, o czym zawsze marzyłem, a sam nigdy nie dostałem? (W takiej sytuacji być może warto kupić ten prezent dla siebie lub wpisać go na własną listę prezentów:)).
ŚWIAT PREZENTÓW
Tak naprawdę prezenty są sposobem na wyrażanie miłości. Według zaś jednej z moich ulubionych koncepcji miłości, każdy człowiek odbiera miłość w jednym z pięciu języków. Wyrazem miłości dla jednego może być ofiarowanie dotyku, dla innego wyznania miłości, poświęcony czas, materialny prezent, a jeszcze dla innej osoby wyrazem miłości może być udzielenie pomocy w ważnej sprawie. Warto pamiętać o tych pięciu językach, poszukując najlepszego sposobu okazywania uczucia dziecku. Pod choinkę prócz materialnego prezentu można wręczyć dziecku własnoręcznie zrobiony talon np. na wspólne wyjście do kina (na wybrany przez dziecko film), czy to rodzinnego centrum rozrywki.
OPAKOWANIE TAK SAMO WAŻNE JAK PREZENT
Dzieci uwielbiają rozpakowywać prezenty. Duża ilość kolorowych, szeleszczących papierów, wstążeczek, kokardek sprawia im wiele radości. Warto pamiętać, aby dać dziecku szansę otworzyć samodzielnie prezent zapakowany w najbardziej zawiły sposób (co może trwać dobrych kilka minut). Oczywiście możemy służyć jako asysta podająca malcowi dziecięce nożyczki. W ten sposób wspieramy przecież dziecięcą samodzielność i pewność siebie.
DZIECIĘCE EMOCJE WOKÓŁ PREZENTÓW
Przed Świętami Bożego Narodzenia zewsząd dochodzą nęcące odgłosy zabawek, na wystawach kolorowe lalki, samochody, układanki, książki i gry. W telewizji i w radio reklamy wymarzonych zabawek. Zdarza się, że dzieci zaczynają czegoś bardzo chcieć. Nie radzą sobie z własnymi emocjami, ze zbyt dużą liczbą bodźców. Proszą, płaczą, krzyczą, szantażują. W takich sytuacjach niejeden rodzic również poddaje się emocjom, nie wie jak reagować, by załagodzić, by wyciszyć i równocześnie nie zranić dziecka. W sytuacjach, w których jednak nie decydujemy się (z różnych powodów) kupić dziecku danej rzeczy polecam założenie tzw. „Książeczki marzeń”, w którym możemy zapisywać pomysły i zachcianki dziecka. Wtedy możemy wytłumaczyć dziecku dlaczego tak jest i zaplanować zakup. Możemy powiedzieć – „Rozumiem, że bardzo chcesz mieć ten samochód. Podoba Ci się to, że tak szybko jeździ. Nie kupimy go, ponieważ nie mam pieniędzy (tu należy podać realny powód), ale wiesz, co zrobimy? …. Napiszemy, że bardzo go chcesz i Ci na nim zależy.” Jeśli jednak nie zamierzamy kupować dziecku danej rzeczy, to nie obiecujmy tego. Jeśli zaś planujemy zakup tej rzeczy właśnie pod choinkę, możemy to zapowiedzieć i dotrzymać słowa. W ten sposób pokazujemy dziecku, że jego potrzeby traktujemy poważnie, że ono samo jest dla nas bardzo ważne!
W sytuacjach, w których dziecko jest niezadowolone z otrzymanego prezentu, okażmy również jak najwięcej szacunku jego uczuciom. Przede wszystkim nie przekonujmy córki, czy syna, że dana rzeczy jest fajna, ciekawa i rozwijająca. Dajmy dziecku do zrozumienia, że widzimy, że jest zawiedzione, rozczarowane, smutne, że co innego sobie wymarzyło lub wyobraziło. W takiej sytuacji możemy również wykorzystać ”książeczkę marzeń” i zanotować to niespełnione jeszcze marzenie, nad którym rozpacza ukochany malec.
MIŁOŚĆ DO ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA
Dlaczego warto rozkochać własne dziecko w św. Mikołaju? Dlaczego warto uczyć się rozpoznawania własnych i dziecięcych potrzeb, szukania odpowiedniego prezentu i wręczenia go w odpowiedni sposób? Bo przyjdzie czas, gdy dzieci odkryją, że za św. Mikołajem przez całe ich dotychczasowe życie stali ich osobiści, kochani rodzice. A wtedy cała ta miłość nakierowana do świętego spłynie właśnie na tych, którzy przez lata w skrytości i skromności służyli siwemu brodaczowi pomocą w radowaniu własnego dziecka.
