Papuga
Elżbieta Kowalska

Nasza kolorowa papuga
Siedzi w klatce i mruga.
Kiedy klatkę otworzymy
to papugę wypuścimy.
O! Już siedzi na kanapie
Teraz czeka kto ją złapie.
Rozgląda się dookoła
I po papuziemu woła:
Iciu, iciu, iciu, iciu
Zaraz się wykąpię w piciu.
Zobaczyła talerz zupy -
Dobre miejsce na wygłupy.
Chlup, chlup, chlup, chlup
namoczyła się cała,
Czaru maru i zrobiła się biała.
Bo to była zupa mleczna
Naszykowana dla dziecka.
Wyskoczyła ubrudzona,
Piszczy, wrzeszczy jak szalona.
Ach! Kto złapie to straszydło,
Kto umyje pióra, skrzydła?
Co to będzie, co to będzie?
Bo ptaszysko fruwa wszędzie.
Ani myśli wejść do klatki.
Te papugi to gagatki.