Deprecated: Function ereg_replace() is deprecated in /home/virtual/ibup/www/zdrowedzieci/xml.php on line 327

Deprecated: Function ereg_replace() is deprecated in /home/virtual/ibup/www/zdrowedzieci/xml.php on line 343

Deprecated: Function ereg_replace() is deprecated in /home/virtual/ibup/www/zdrowedzieci/xml.php on line 357

Deprecated: Function ereg_replace() is deprecated in /home/virtual/ibup/www/zdrowedzieci/xml.php on line 373

Deprecated: Function ereg_replace() is deprecated in /home/virtual/ibup/www/zdrowedzieci/xml.php on line 387

Deprecated: Function ereg_replace() is deprecated in /home/virtual/ibup/www/zdrowedzieci/xml.php on line 403
porady ekspertów, ostatnie porady - ZdroweDzieci.pl - serwis ekspercki.

Opisane dolegliwości synka są typowymi objawami kolki jelitowej, której jedna z przyczyn jest niedojrzałość ilościowa, enzymatyczna przewodu pokarmowego, co skutkuje nadmierna produkcja gazów, wzdęciami i dolegliwościami bólowymi brzuszka. Wraz postępującym dojrzewaniem niemowlęcia objawy te stopniowo będą ustępowały. Wszystkie stosowane preparaty są jedynie lekami objawowymi, wpływają jedynie na złagodzenia objawów, nie znoszą przyczyny. Proponuję zastosowanie esputiconu w ilości 3-4 x po 3 krople, preparat ten nie wchłania się z przewodu pokarmowego, absorbuje gazy w świetle jelita, zmniejsza napięcie ściany jelit co wpływa na zmniejszenie dolegliwości bólowych brzucha. Bardzo pomocne i skuteczne są masaże brzuszka w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara czyli od prawego podbrzusza do lewego. Wskazane jest również masowanie  przez przyciskanie  kolanek dziecka do ściany brzuszka. Wzmaga to tłocznie brzuszną, pomaga eliminować gazy i  masę kałową.

Lek.med. Jolanta Baszczeska
»

Mój synek skończył 7 miesięcy. W ciągu miesiąca schudł 600g, waży 8150, wcześniej ważył 8750. Wzrost 71cm. Karmię go zgodnie ze wskazaniami wiekowymi: pierś, zupka z mięsem, prażone owoce, gęsta kaszka ryżowa na wodzie. Przy wcześniejszych wizytach nikt nie chciał wierzyć, że dziecko jest głodne i chce ssać pierś najrzadziej co godzina. Teraz, ponieważ u dziecka występowały luźne stolce, biegunka, zamiast zalecić dokarmianie, zlecono wykonanie badań moczu, krwi i kału. Te ostatnie chyba nie będą celowe, ponieważ luźne stolce występują ostatnio bardzo sporadycznie. Nie wiem co dalej, ponieważ podejrzewam u niego alergię na białka mleka: od trzeciego miesiąca dostał suchych, szorstkich policzków i szybko ograniczyłam znacznie we własnej diecie spożycie nabiału, pomogło. Teraz jem mały serek, jogurt, i objawy nie powracają. Pytam na forum, ponieważ moje wypowiedzi i pytania w tej kwestii są przez naszego pediatrę ignorowane. Cytuję "A podaje pani zupkę z mięskiem, tak, no to jeszcze deserek, bo co można więcej." Czy nie zaszkodzę mu dokarmiając mieszanką, czy lepiej prosić o preparat mlekozastępczy. Czy alergia u takiego malucha jest do potwierdzenia testami czy tylko prowokacją poprzez podanie alergenu. Podawanie kaszki ryżowej na wodzie nie przyczyniło się do nasycenia dziecka. Wciąż budzi się głodny kilkakrotnie w ciągu nocy a w dzień denerwuje się przy pustej piersi. Chcę kontynuować karmienie piersią, ale to nie
wystarcza.

»

Mam 2,5 letniego synka, który stał się niejadkiem. Wszystko zaczęło się po jego pierwszych urodzinach. Jadł wszystko, a teraz ogranicza się tylko do pewnych produktów. Najgorsze jest to, że w ogóle nie chce niczego nowego próbować, tak jakby z góry zakładał, że to jest niedobre. Jeszcze parę miesięcy temu jadł zupki z mięsem, więcej owoców. Teraz głównym jego posiłkiem jest mleko i jego przetwory (rano i około południa wypija jogurt a wieczorem 200 ml mleka modyfikowanego z kaszką).Oprócz tego uwielbia orzechy (pistacje, brazylijskie, włoskie, nerkowce), lubi chrupki kukurydziane, chlebek z pełnoziarnistego ziarna (Sonko,Wasa), płatki kukurydziane  oraz różne ziarna. Co kilka dni robię mu naleśniki, gdzie głównym składnikiem są jajka, piekę w piekarniku frytki, pije przede wszystkim soki domowej roboty (malinowy i aroniowy). Czasami zje jakiś owoc. Lubi pić Bobo Fruty różno smakowe, ale teraz oczywiście coś mu nie pasuje. Lekarz powiedział, że dobrze wygląda  i nie trzeba się martwic (waga 14kg,wzrost 94cm). Ja jednak boje się, że może się wcześniej czy później rozchorować. Dlatego też proszę o poradę, co powinnam włączyć jeszcze do jego "menu" tak aby zapewnić dzienną dawkę witamin? Czy zamiast mięsa można wprowadzić produkty sojowe (płatki, napoje)? Czy mogę zwiększyć dzienną porcję produktów mlecznych? Chciałam też zaznaczyć, że próbowałam rożnych sposobów przemycenia np. mięsa w rożnych daniach (robiłam z mięsa  paluszki, kuleczki), ale to nie skutkuje. Próbowałam go nawet przegłodzić cały dzień, ale on jest taki uparty. Lubi suche jedzenie, bądź takie, które można wypić przez słomkę. Proszę o poradę...

» Mój nieco ponad 4 miesięczny synek przesypia w nocy nieprzerwanie tylko 5 godzin. Najpierw był czas, że nie usypiałam go specjalnie, sam zasypiał ok. 23 i wtedy budził się jeść ok. 4-5 rano i potem jeszcze raz ok. 6-7. teraz o 19.30-20 je, potem go usypiam - także zasypia ok. 21. no i znów budzi się po 5 godzinach czyli ok. 2 w nocy i potem co 2 godziny-o 4 i o 6 rano. Po prostu w nocy nagle zaczyna krzykiem w swoim łóżeczku i nic go nie uspokaja tylko przystawienie do piersi. Stąd wywnioskowałam, że jest głodny i że moje mleko mu nie wystarcza i dlatego się wybudza. Zaczęłam wieczorem na ostatni wieczorny posiłek, podawać mu oprócz mojego mlek także mleko modyfikowane z kleikiem. Ale synek nie wypija całej zalecanej na opakowaniu dawki-czyli 180 ml wody +6 miarek mleka. Wypija z butelki na ogol 60-100 ml mieszanki. Ale to nie oznacza, że juz nie chce jeść – chce jeszcze ssać pierś. I potrafi  dużo z niej wypić oprócz tego, co juz wypił z butli. Jako ze nie wypija całej miarki z butli, chciałam mu zagęścić te mieszankę. Daje więc tylko 100 ml wody lub własnego mleka i do tego 6-8 miarek mieszanki (czyli w mniejszej ilości płynu), mimo to synek nigdy nie wypije wszystkiego, ale potem i tak chce pierś. Nawet jak wypije i mieszankę i possie pokarm z piersi jak zawsze, to i tak budzi się po 5 godzinach, a potem jeszcze 2 razy po dwóch godzinach. Czy więc przyczyną jego wybudzeń jest głód czy po prostu chęć ssania piersi i jakieś "nocne strachy"- bo budzi się z krzykiem jakby się wystraszył. Ile powinno spać 4-5 miesięczne niemowlę i czy mam jakoś ingerować w jego sen (dokarmianiem) czy pozostawić to czasowi. Dodam, że dziecko rozwija się bardzo dobrze, ładnie przyrasta na długość i b. dobrze waży-jak wynika z badan podczas wizyt kontrolnych u pediatry. Szybko też postępuje jego rozwój psychoruchowy. Mam też pytanie- 29 sierpnia wracam do pracy- dziecko będzie miało wtedy prawie skończone 6 miesięcy - bez paru dni. Czy jest szansa, że takie dziecko będzie przesypiać już całą noc? Obecnie jestem po takiej nocy jak teraz niewyspana i boje się, że z tego powodu będę mieć trudności z koncentracją w pracy. Czy mam wtedy jakoś ingerować w jego sen, czy to się niedługo jakoś samo zmieni?
» Jestem matką trójki dzieci:7, 5, i 1,5 roku. Problemy żywieniowe jakie mam z najstarszą córką przenoszą się na młodsze dzieci. Ale zacznę od początku. Nie jest niejadkiem, wręcz przeciwnie, często upomina się o jedzenie, bo jest głodna. Problem polega na tym, że je tylko kilka wybranych przez siebie potraw, które według mnie nie są zbyt zdrowe i wartościowe dla dziecka (np. parówki, hamburgery, pasztet, smażone placki i naleśniki) i do tego zjada ogromne ilości ketchupu. Nie przesadzając, to są wszystkie produkty, jakie zjada. Wszelkie próby namówienia jej do zjedzenia owoców lub warzyw powodują odruch wymiotny, nie wspominam już o takich produktach jak serki, dżem czy surówki. Jest to duże utrudnienie kulinarne dla mnie, a także dla jej młodego organizmu, który potrzebuje wielu witamin i składników mineralnych, dlatego też staram się uzupełniać jej dietę witaminami dostępnymi w aptekach. Próbowałam wielu znanych mi sposobów "przemycenia do jej jedzenia" owoców i warzyw: jemy wspólne posiłki o określonych porach, były próby samodzielnego wykonania posiłku przez dziecko, jedzenie ułożone fantazyjnie na talerzu ... nie przyniosło efektu. Zastanawiam się czy jej często nawracające infekcje układu oddechowego, nie są wynikiem złego odżywiania. Rozumiem, że dziecku może jakaś potrawa nie smakować, bo sama też nie wszystko lubię, ale żeby stwierdzić, że coś nie smakuje trzeba to spróbować, a do tego właśnie nie mogę jaj nakłonić. Czy zostawić ten problem do rozwiązania czy nadal podstawiać jej na talerzu nowe potrawy, których i tak nie spróbuje? Jak postąpić tym bardziej, że jaj młodsza siostra też odmawia, jedzenia owoców, ale to już tylko jest naśladownictwo. Ostatnio zauważyłam, że najmłodszy syn widząc grymasy na twarzach sióstr na widok niektórych potraw robi to samo i ich nie spróbuje. Może wstręt do owoców i warzyw to choroba, bo córka nawet ich nie weźmie do ręki, a ich widok wywołuje odruch wymiotny. Raczej ta sytuacja nie jest spowodowana jakimś przeżyciem z wczesnego dzieciństwa, bo już jako kilkumiesięczny bobas po pierwszym podaniu utartego jabłka zwymiotowała. Czy jest jeszcze jakiś sposób na namówienie jej do jedzenia innych potraw? Czy farmakologiczne środki wystarczą do zaspokojenia rosnącego organizmy?
» Witam!! Niedawno urodziłam piękną córeczkę, która jest z nami już miesiąc. W szpitalu córeczka była dokarmiana sztucznym mlekiem, gdyż miałam problem z pokarmem w piersiach. Pojawił się pokarm, ale dziecko będąc przykładane do piersi po zjedzeniu, budziło się co 40 minut do godziny będąc głodne. Martwiłam się tym objawem i od samego początku po powrocie do domku dokarmiam córeczkę sztucznym mlekiem. Od momentu podawania sztucznego mleka Wiktoria śpi normalnie i budzi się regularnie co trzy godziny, natomiast w nocy potrafi przespać nawet pięć godzin. Na szczęście nie ma kolek, to co zauważyłam to często sobie \"pruta\"- oddaje gazy i do niedawna robiła 3 kupki na dobę. Mam kilka pytań....bardzo proszę o informacje. Czy istnieje możliwość, że mój pokarm z piersiach jest niepełnowartościowy??  Kilka dni temu konsultowałam się z pediatrą, ponieważ na twarzy córki pojawiła się delikatna wysypka, lekarz powiedział, że może być ona od wody, więc zalecił dodawanie do wody przed kąpielą kalii. Przyznam, że wysypka się zmniejszyła, natomiast  wczoraj pojawiła się u Wiktorii zielona kupka, nie było w niej żadnego śluzu ani krwi miała tylko zielonkawy kolor. Czy to coś poważnego??? Czy to może być przez mleko, którym dokarmiam dziecko???  W szpitalu dziecko było dokarmiane mlekiem nan, więc kupuje to mleko będąc w domku.  Zauważyłam również, że minęła doba, a moje dziecko nie zrobiło kupy.  Czy może być to spowodowane zatwardzeniem??? na szczęście wcześniej nie prężyło się ani nie płakało w trakcie robienia kupki.  Zaczynam się martwić i zastanawiam czy to nie jest spowodowane tym mlekiem nan. Przyznam, że czytałam opinie na temat tego mleka sztucznego i nie były one pozytywne tym bardziej, że teraz tego mleka podaje dziecku więcej, ponieważ zanika mi pokarm.  Bardzo dobra opinia była na temat mleka bebilon.  Zastanawiam się nad zmianą mleczka. Czy skonsultować tą całą sytuacje z pediatrą???  Czy ta kupka i wysypka może być spowodowana przez sztuczne mleko???  Bardzo proszę o szybką odpowiedź. Pozdrawiam.
» Witam ponownie. Nie wiem jak wygląda sprawa z podawaniem "Danonków". Amelcia skończyła 9 miesięcy i chciałabym rozszerzyć jej dietę o serki, na stronie danonki.pl zalecają podawanie po trzecim roku życia. Z praktyki wiem - mam 3 młodsze siostry - że im nic nie dolegało po jedzeniu tego typu rzeczy, a miały niespełna rok. Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.  
» Witam! Zuzia ma prawie 9 miesięcy. Karmię ją piersią 5-7 razy dziennie. Pracuję od rana na pół etatu - nie ma mnie w domu do 5ciu godzin dziennie. Oprócz piersi popołudniami i w nocy na żądanie Zuzia je rano kaszkę ryżową na wodzie lub soczku z jabłuszkiem, w południe danie ze słoiczka i wieczorem jakąś inna kaszkę z wodą lub soczkiem/jabłuszkiem (sinlac, kukurydziana). Dwa dni temu zaczęłam wprowadzać bananka. Troszeczkę zjadła. Dałam też trochę wczoraj. Pani doktor z przychodni zdiagnozowała pleśniawki i zaleciła smarowanie nystatyną 4 razy dziennie po jedzeniu (ja smaruję swoje sutki pimafucortem 2x dziennie ale dokładnie zmywam szarym mydłem przed karmieniem). Ja wczoraj i przedwczoraj zjadłam po jednej gruszce, a rano w pracy wypiłam kawę z jednej łyżeczki ze śmietanką w proszku (nie piłam kawy będąc w ciąży ani do tej pory). Nabiału też unikam, bo w wieku 2-3 miesięcy było podejrzenie alergii. Wczoraj Zuzia nie zrobiła kupki, a dzisiaj rano obudziła się z płaczem i małym brązowym bobkiem w pieluszce. Jak ją przewijałam to wypchnęła z okropnym płaczem następnego bobka wielkości ferrero rocher (spory jak na mój gust). Jakieś 15 minut potem zrobiła w miarę normalną kupkę już bez płaczu. Zwykle jest bardzo radosnym dzieckiem, a dzisiaj mama moja, która zajmuje się Zuzią jak ja jestem w pracy mówiła mi teraz, że Zuzia jakaś taka jest poważna i nieswoja. Dostała na śniadanie zamiast kaszki ryżowej: kukurydzianą. A na obiadek będzie zupka wegetariańska (tj. bez mięska). Czym może być spowodowane takie zaparcie? Jak ich uniknąć? Jak mogę dziecku pomóc? Będę wdzięczna za odpowiedź.




© 2007 USPharmacia / Projekt: OS3 multimedia