Wzrost i rozwój dziecka jest zaprogramowany genetycznie. Wpływ mają również czynniki zewnętrzne jak odżywianie, wpływy środowiskowe, aktywność dziecka, stan zdrowia itp… Często przebiega w sposób skokowy. Jeżeli dziecko nie choruje często, jest aktywne ruchowo, pogodne i chętnie się bawi nie poszukiwałabym patologii w jego rozwoju. Jednak PFO – przetrwały otwór owalny między przedsionkami serca w wieku 3 lat nie jest prawidłowością. Warto wiec wykonać kontrolne ECHO serca w celu oceny stanu krążenia płucnego i pracy serca. Wykluczenie patologii pozwoli na spokojną obserwacje rozwoju dziecka. 
»

Mój syn chorował przez pół roku na zapalenie płuc. Obecnie ma rok i 4 miesiące. Jego pobyt w szpitalu zaczął się w styczniu tego roku (miał 6 miesięcy) a zakończył właściwie w czerwcu. W międzyczasie trwania leczenia byliśmy wypisywani z dzieckiem do domu ale po ok. 2-5 dni wracaliśmy w gorszym stanie. Na moja prośbę o bronchoskopię z antybiogramem usłyszałam, że nie potrzeba tego badania gdyż mój syn ma astmę alergiczną,  a ja go nie dopilnowuje. Zaznaczam ze po urodzeniu syn nie miał kolek, skazy białkowej, nie płakał po mleku, a w wieku 3 miesięcy przesypiał noc (od 22-6). IgE z krwi (3razy sprawdzanie +3 badania) wychodziło w normie, żadnych zmian skórnych nie miał. Nie zgadzałam się z tym ale cóż. Był na diecie i pił tylko Bebilon Pepti co nie przynosiło poprawy. Stracił odporność i doznał wady serduszka przez nadmierną ilość antybiotyków (26 różnych przez pół roku). Obecnie jego stan jest w normie okazało się, że to żadna alergia tylko miał mycoplasmę w płucach na którą niestety nie otrzymywał antybiotyku. Nie ważne, że obecnie od półtora miesiąca nie otrzymuje ventolinu i flixotide. A teraz pytanie. Rozumiem ze przez te antybiotyki i choroby syn nie
rósł (przez te pół roku ani centymetra). Od czerwca do teraz urósł 3 centymetry. Obecnie ma 74cm co wskazuje na poniżej 3 centyla. Moja córka w tym wieku miała 87cm. Czy synek ma szanse normalnie rosnąć? Do jakiego lekarza udać się? Kiedy są okresy skokowego wzrostu? I czy mogę sama jakoś mu pomóc (ćwiczenia)??

» Witam! Mam pewien problem z moim synkiem - 10 miesięcy. Igor urodził się miesiąc przed terminem, był niedotleniony (II stopień), miał wylewy do mózgu II stopnia, miał hipoglikemię, nie oddychał samodzielnie. Jednym słowem start miał ciężki. Rozwija się prawie prawidłowo tzn. swoim wcześniakowym tempem. Jest rehabilitowany od 2 tygodnia życia i robi postępy. Niepokoi mnie jednak to, że po obróceniu się z pleców na brzuch nie potrafi przewrócić się ponownie na plecy. Dodam, że posadzony siedzi dość ładnie i długo, ładnie pełza, porusza się dość szybko po podłodze, jest bardzo zwrotny, zaczyna ćwiczyć stanie na czworakach i kiwanie się do przodu i do tyłu, nie siada z leżenia na plecach ale \"kombinuje\" z siadaniem bokiem. Natomiast zupełnie nie jest zainteresowany samodzielnym obrotem z pleców na brzuch. Za radą rehabilitanta zachęcamy go do tego wszelkimi sposobami jednak bez skutku. Czy może ominąć ten etap w rozwoju ruchowym? Czy brak tej umiejętności nie zaburzy zdobywania kolejnych umiejętności? Mam jeszcze jedno pytanie od kilku tygodni Igor terroryzuje nas histerycznym płaczem? Dzieje się tak przy wsadzaniu do wózka, do łóżeczka itp. Nie można go zostawić nawet na chwilę samego w pokoju bo zaraz krzyczy.  Wcześniej był grzeczny. Jak mamy na to reagować? Boję się, że jak będziemy spełniać wszystkie jego zachcianki to będzie zachowywał się jeszcze gorzej. Z drugiej strony żal słuchać płaczu dziecka. Proszę o radę.
» Dzień dobry,  jestem mama 3 miesięcznej Amelki. Moja córka karmiona jest piersią, dobrze przybiera na wadze. Po wyjściu ze szpitala ważyła 2 980 teraz 6 300 i mierzy 67 cm. Kiedy miała tydzień pediatra usłyszała szmery na sercu. Kardiolog zdiagnozowała je jako niedomykalność zastawki aorty (minimalne) i co kilka miesięcy musimy się pojawiać się w poradni kardiologicznej. Kiedy córka miała niecały miesiąc,  zaobserwowałam, że drżą jej ręce i nóżki, ale tylko w czasie głębokiego snu. Pojawiłyśmy się więc u neurologa, ten uznał, że wszystko jej ok. Amelka miała usg głowy i eeg-wszystkie badania były w normie. Amelka jest pogodnym dzieckiem, obecnie gaworzy i usta jej się nie zamykają, reaguje na głosy, uśmiechem odpowiada na uśmiech, wodzi wzrokiem za zabawkami. Zaniepokoiły mnie jednak słowa naszej pani doktor (kilka dni temu). Po pierwsze uznała, że mała jest alergikiem-ma ciemieniuchę i niewielki wysięk z noska, co świadczy o uczuleniu na mleko krowie. Kazała wyeliminować mleczne produkty z mojej diety, przepisała BEBILON PEPTI, ażeby ją dokarmiać. Po drugie dała skierowanie do neurologa, gdyż Amelka nie unosi główki, kiedy chwyta się ja za rączki i unosi w górę do pozycji siedzącej. Trochę się w tym pogubiłam. Wszędzie czytam, że powinno się karmić piersią jak najdłużej, a wszelkie dokarmianie hamuje laktacje. Ja mam dużo pokarmu, karmię dziecko na żądanie nawet jeśli chce jeść co 30 minut. Mam wyrzuty sumienia, kiedy daję małej herbatkę (w sytuacji kiedy akurat nie mogę \"dać\" jej piersi). Wyeliminowałam z diety mleko i rzadko zdarza się, abym zjadła ser żółty, biały, jajka, jogurt itp. Czy zatem powinnam jej podawać to modyfikowane mleko? Chciałabym ją karmić jak najdłużej-nawet kiedy wrócę do pracy. Amelka wprawdzie nie potrafi utrzymać główki, kiedy ciągnie się ją do pozycji siedzącej, ale kiedy leży na brzuszku to ją unosi nawet bardzo wysoko (łącznie z ramionkami). Tak samo jest kiedy trzymam ja na rękach. Oczywiście jeszcze nie trzyma jej sztywno, ale stara się. Czy słowa pediatry oznaczają, że moja córka źle się rozwija? Jakie mogą być tego przyczyny? Czy wizyta u neurologa jest konieczna? Znajomi mówią, że każde dziecko rozwija się inaczej - jedno szybciej nabywa umiejętności, inne później. Bardzo się martwię - proszę o szybką odpowiedź.
» Witam mój synek skończył 10 miesięcy. W 4 miesiącu życia podczas wizyty u pediatry okazało się, że jego główka zwiększyła swoją objętość o 3 cm w ciągu 6 tyg. i jest większa 1,5 cm od klatki piersiowej. Miał przez to przesunięte szczepienie. Pediatra skierowała do neurologa. Neurolog zaleciła USG główki, jonogram, badanie dna oka. Wszystkie wyniki badań okazały się prawidłowe. Neurolog dała skierowanie do poradni zaburzeń metabolizmu. Okazało się, że synek ma w organizmie za dużo fosforu w stosunku do wapnia i kazano odstawić wit D3. Synek miał jeszcze robione USG głowy 2 razy, nie wykazało żadnych nieprawidłowości, jest karmiony mlekiem NAN 3, ale jego głowa jest nadal większa od klatki piersiowej o 2 cm. Ostatnie USG głowy wygląda tak: szerokość przestrzeni płynowych zewnętrznych w okolicy czołowej wynosi obustronnie około 3,5. bruzda międzypółkulowa szerokości około 5,8 mm. Rogi czołowe komór bocznych szersze zaokrąglone. Układ komorowy ustawiony symetrycznie pośrodkowo o zaokrąglonych zarysach rogów prze nich komorowy w całości szerokości w górnej granicy normy. Szerokość komory III i IV prawidłowa. Po za tym zmian ogniskowych nie stwierdzam.  Dodam, że obwód główki wynosi 49 cm, a klatki piersiowej 47 cm. Zarówno mnie jak i mojego męża także w dzieciństwie cechowała duża głowa. Dodam, że synek rozwija się prawidłowo. Chciałabym się dowiedzieć czy może to być spowodowane uwarunkowaniami genetycznymi, przeraża mnie ta liczba badań, niby jest wszystko dobrze, a synek ciągle ma robione USG. Co może być przyczyną za dużej główki?




© 2007 USPharmacia / Projekt: OS3 multimedia