Kolory jesieni
Psycholog Justyna Kuczmierowska

TWÓRCZY SPACER Z DZIECKIEM
Jesień kryje w sobie piękno mieniących się kolorami liści, kasztanów, żołędzi, koralowej jarzębiny. Jesień to też zapachy, inna temperatura, inny świat. Mimo, iż bywa czasem monotonna i szarobura, jej skarby są po to, by cieszyć i uczyć. Małe dzieci uwielbiają się uczyć, ale musi być to nauka przy okazji zabawy. Jesienny spacer jest ku temu doskonałą okazją. Można go zaplanować na wiele sposobów wykorzystując pomysłowość własną i dziecka. A oto przykład jesiennej, wspólnej przygody w trzech aktach.

 

AKT I – PRZYGOTOWANIE
Zapowiadając jesienną wyprawę kilka dni wcześniej, można zrobić z niej święto. W ten sposób wzbudzimy w dziecku entuzjazm, ale też damy mu lekcję radzenia sobie z emocjami w oczekiwaniu na miłe wydarzenie. Zaplanujcie wspólnie, czy na miejsce Waszej wyprawy wybierzecie znajomy park, czy też udacie się do lasu. W ten sposób, oddając trochę odpowiedzialności dziecku, wzmacniasz je i uczysz planowania. Porozmawiajcie również o tym, jak taki spacer może wyglądać, co może być w nim miłe, na co każde z Was ma ochotę. Taka rozmowa umożliwi kontakt z własnymi potrzebami, ale również poruszy wyobraźnię.
W dniu zaplanowanego spaceru zachęcam do porozmawiania o pogodzie. Można sprawdzić temperaturę na termometrze, otworzyć okno, wyjść na balkon lub taras i wspólnie z dzieckiem zastanowić się, jakie ubranie najlepiej nada się na jesienną wyprawę. Powiedz również, że jesień to taka pora roku, kiedy ponownie wkładamy czapeczki na główkę. Wspaniale, gdy dasz dziecku wybór między jedną czapką a drugą, między dwoma lub trzema parami spodni czy różnymi bluzkami. Maluch dzięki tym zabiegom poczuje się bardziej odpowiedzialny za siebie. Poproś również dziecko, aby zabrało ze sobą plecak lub torbę na jesienne skarby.

.

 

AKT II – SPACER
W lesie lub w parku można pozwolić dziecku na prowadzenie. Tym razem to ono może decydować, w którą ścieżkę skręcić. Poproście też dziecko, aby nazywało kierunki (lewo, prawo, prosto), gdy skręcacie, lub jeśli dla malca to jeszcze nieosiągalne zadanie, sami nazwijcie wybrane przez dziecko strony. Taka orientacja w przestrzeni jest niezbędna do nauki pisania i czytania. Zachęćcie dziecko do wyszukiwania pięknych liści, błyszczących kasztanów, urokliwych żołędzi, czerwonej jarzębiny. Dajcie sobie czas na zachwyt nad każdym z tych okazów. Przyjrzyjcie się każdemu uważnie. Opiszcie jego kolory, kształt, doznania przy dotyku, nazwijcie gatunek (np. listka) oraz policzcie ile czerwonych kulek mieści się na gałązce jarzębiny. To doskonała okazja do wzmacniania dziecięcej wrażliwości i wprowadzenia elementów matematyki. Niech w czasie tej jesiennej wyprawy nie zabraknie czasu na spontaniczność, szaleństwo i ruch. Dzieci uwielbiają skakanie i chodzenie w usypanej górze liści i rzucanie się nimi. Niech kwestia schludności i czystości odejdzie na dalszy plan.

 

 

AKT III – ZABAWY WOKÓŁ JESIENI
W domu warto wyłożyć wszystkie skarby, policzyć je, posegregować (listki do listków, kasztany do kasztanów itp.) i podkreślić, że to Wasza rodzina tyle wspólnie zebrała, że razem może robić niesamowite rzeczy. Tym sposobem nauczycie dziecko myślenia o zbiorach i wzmocnicie jego i Wasze poczucie przynależności. Przy wspólnym posiłku dobrze będzie, jeśli każdy się wypowie, co mu się podobało w czasie spaceru, co zaś nie było dla niego przyjemne. To jeszcze bardziej umocni Wasze więzi. Przed snem możecie się zastanowić jak to jest, że listki zmieniają kolor i spadają z gałązek. Pozwól dziecku na twórcze poszukiwania odpowiedzi zanim udzielisz mu swojego wyjaśnienia. Zawsze też możesz skorzystać z dziecięcej encyklopedii, aby tam znaleźć potrzebną wiedzę. Taka rozmowa i odnoszenie się do autorytetu książki z pewnością zmotywuje dziecko do poszukiwań dalszych odpowiedzi na różne pytania i pokaże, że książka może być przyjacielem.





© 2007 USPharmacia / Projekt: OS3 multimedia